Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 278 126 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


LUP

sobota, 14 listopada 2009 14:13
Wszystko o świnkach morskich...
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

COŚ NA ZĄB

sobota, 14 listopada 2009 14:10

Dźwięki:
1. Zła
- takie dźwięki wydaje świnka, gdy coś ją zdenerwuje.
(format: wav (rar), rozmiar: 34 kB)
2. Bardzo zła - takie dźwięki wydaje świnka, gdy jest bardzo zła.
(format: wav (rar), rozmiar: 35 kB)
3. Jeść - takim dźwiękiem świnka poinformuje nas, że jest głodna.
(format: wav (rar), rozmiar: 134 kB)
4. Szczęśliwa - tak świnka oznajmia nam, że jest jej dobrze :).
(format: wav (rar), rozmiar: 115 kB)
5. Wrogość
- taki dźwięk, oznacza, że nie powinniśmy się zbliżać, bo świnka najprawdopodobniej zaatakuje każdego intruza.
(format: wav (rar), rozmiar: 92 kB)
6. Różne odgłosy - 9 sekund odgłosów jakie możemy usłyszeć z klatki.
(format: mp3 (rar), rozmiar: 55 kB)
7. Rozdrażniona - kolejny odgłos rozdrażnionej i wrogo nastawionej świnki.
(format: wav (rar), rozmiar: 34 kB)
8. Różne dźwięki 1 - kilka krótkich odgłosów "mruczenia" świnek:
- cz. 1 - (format: wav (rar), rozmiar: 91 kB)
- cz. 2 - (format: wav (rar), rozmiar: 9 kB)
- cz. 3 - (format: wav (rar), rozmiar: 34 kB)
- cz. 4 - (format: wav (rar), rozmiar: 8 kB)
- cz. 5 - (format: wav (rar), rozmiar: 5 kB)
9. Różne dźwięki 2 - kilka krótkich "pisków" jakie mogą dobiegać z klatki:
- cz. 1 - (format: wav (rar), rozmiar: 114 kB)
- cz. 2 - (format: wav (rar), rozmiar: 133 kB)
- cz. 3 - (format: wav (rar), rozmiar: 94 kB)
- cz. 4 - (format: wav (rar), rozmiar: 30 kB)
- cz. 5 - (format: wav (rar), rozmiar: 8 kB)
- cz. 6 - (format: wav (rar), rozmiar: 11 kB)
- cz. 7 - (format: wav (rar), rozmiar: 25 kB)
10. Samiec po zalotach - śpiew samca po udanych zalotach (podziękowania dla Magdy)
(format .amr (rar), rozmiar: 33 kB)

Filmy: (przepraszam - filmy chwilowo niedostępne)
1.
Dwie świnki - 2 świnki biegające po mieszkaniu.
(format: mov (rar), rozmiar: 5 MB)
2. Hodowla - film przedstawiający najprawdopodobniej "przemysłową" hodowlę.
(format: mov (rar), rozmiar: 4,7 MB)
3. Jedzenie na trawie - krótki film "w przyśpieszonym tempie" ze świnką jedzącą z ręki.
(format: mpg (rar), rozmiar: 148 kB)
4. We dwoje - dwie świnki bawiące się w domu i w ogrodzie.
(format: mov (rar), rozmiar: 463 kB)
5. W domu - film przedstawiający pewną świnkę w różnych sytuacjach.
(format: mov (rar), rozmiar: 2,5 MB)
6. Maluszki - trzy maluszki i ich matka (za film podziękowania dla Basii)
(format: avi (rar), rozmiar 2,8 MB)
7. W klatce - kilka minut z życia świnek w klatce (z GPTV Live!)
(format: rm (rar), rozmiar 3,3 MB)


Potrzebne programy:
WinRAR
- wszystkie pliki skompresowane są tym programem.
QuickTime Player - program niezbędny do odtworzenia filmów w formacie mov.
GetRight - ten program przyda się podczas ściągania dużych plików


Podziel się
oceń
1
2

komentarze (9) | dodaj komentarz

FILM

sobota, 14 listopada 2009 14:08

Kamera "na żywo"

Kamera ze strony "OinkerNet Guinea Pig TeleVision"

Aby obejrzeć świnki "na żywo" potrzeba Windows Media Player

Poczekaj chwilę, jeśli kamera się nie załaduje spróbuj jeszcze raz.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

WWWWW

sobota, 14 listopada 2009 14:06

Gładkowłosa

Jest to rasa bardzo odporna i łatwa w utrzymaniu. Z własnego doświadczenia wiem, że dużo gładkich świnek bardzo lubi penetrować koszulę właściciela (być może to przypadek, ale się tak złożyło, że często spotkałem u nich tę cechę, której to jeszcze nie znalazłem u rozetek) i w trakcie trzymania wieprzka na rękach i odchyleniu bluzy lub koszulki wprost wskakuje w to miejsce, a gdy uprze się, nawet wprawna ręka nie pozwoli jej nie zrealizować swojego pomysłu. Głowa świnki gładkiej jest w porównaniu z głową rozetki wizualnie bardziej podłużna. Świnki gładkie są wytrzymałe i odporne na choroby.

Rozetkowa

Również nie sprawia kłopotów swojemu właścicielowi, a na dodatek ma niekiedy śmieszny, a niekiedy wprost zwariowany wygląd. Rasowiec posiada 7 wirków z sierści w miarę równomiernie rozłożonych na ciele. Głowa wydaje się mniej wystająca. Te świnki również są wytrzymałe, a poza tym posiadają zabawne futerko.

Angorska

Jest to świnka wymagająca wiele opieki i codziennego czesania jej długiej i jedwabistej sierści. Niekiedy trzeba u takiej rasy przystrzyc sierść, ale nie krócej niż na 10 cm, bo to przecież długość włosa stanowi o cenności egzemplarza. Sierść musi być przycięta krócej w tylnej części ciała, a głównie przy odbycie. Trzeba też sprawdzać, czy włos w tym miejscu nie jest np. posklejany.


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (6) | dodaj komentarz

QQQQQ

sobota, 14 listopada 2009 14:06

Zazwyczaj podstawowym produktem jaki jedzą świnki jest sucha karma kupiona w sklepie zoologicznym (500 g - ok. 3  zł., 900 g - ok. 5 zł.). Oszczędniejszym sposobem jest kupno karmy od hodowcy lub samodzielne mieszanie zbóż. Aby dowiedzieć się, co mieszać, wystarczy raz kupić karmę w sklepie. Na pudełko często umieszczony jest spis elementów składowych karmy. Pamiętajmy jednak, aby kupować lub mieszać zawsze karmę tej samej firmy. Mamy (albo może to świnka ma) problem wtedy, gdy w sklepie nie ma akurat ulubionej karmy - wtedy może się zdarzyć, że świnka odmówi przyjmowania produktu, do którego nie jest przyzwyczajona. Poza suchą karmą wieprzki uwielbiają zieleninę. Jednak nie możemy podawać jej według wzoru wyrobionego na jednej śwince - każdy prosiaczek lubi co innego. Z doborem jedzenia trzeba eksperymentować, próbujmy więc z m. in.:

ü      marchewką

ü      jabłkiem

ü      trawą

ü      mleczem (mniszkiem lekarskim)

ü      kończynką - nie wolno podawać jej zbyt wiele, a zwłaszcza mokrej (może spowodować groźne wzdęcie)

ü      sałatą

ü      kapustą (jednak TYLKO w małych ilościach)

ü      ogórkiem (NIE kiszonym, korniszonym itp., tylko zwykłym ogórkiem długim) - pamiętajmy o wykrawaniu pestek, które mogą zaszkodzić naszemu małemu pupilowi

ü      pietruszką

ü      mandarynkami

ü      pomidorem

ü      a nawet burakiem i ciastem drożdżowym

      świnki instynktownie omijają trucizny (zazwyczaj, lecz nie zawsze, dlatego dobrze pilnujmy tego co je świnka w klatce i podczas spaceru na trawniku) Poza tym spotkałem się także ze stwierdzeniem, że świnki się nie przekarmi, ponieważ w przeciwieństwie do innych zwierząt nie jest łakoma i nie je na zapas. Normalnym jest to, że świnka może zjadać część swoich odchodów.


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (7) | dodaj komentarz

LLLLLLL

sobota, 14 listopada 2009 14:05

Klatka

Ogólnie

Minimalne wymiary klatki, w której będziemy trzymać świnkę morską wynoszą 30 cm x 60 cm, jednak zazwyczaj podaje się wymiary sporo większe. Niestety największym problemem jest to, że są bardzo duże problemy z uzyskaniem tak dużego lokum. Klatki o wielkości minimalnej są zazwyczaj największą klatką w sklepie. Jednym ze sposobów otrzymania większej klatki jest stworzenie jej samemu z odpowiednio zaimpregnowanych płyt siatki takiej, z jakiej zrobione są najprostsze rodzaje płotów. Jednak jeśli świnka jest jeszcze młoda, musimy zastosować siatkę z mniejszymi oczkami, aby zwierzaczek nie wydostał się z lokum bez naszej wiedzy. Dobrym sposobem na powiększenie powierzchni klatki jest stworzenie pięterka. Wtedy klatka o wymiarach np. 60 x 60 z pięterkiem na 1/3 jej powierzchni będzie miała powierzchnię 80 x 60, czyli zamiast 3600 cm2 pomieszczenie będzie miało powierzchnię 4800 cm2. Ostatecznie zamiast klatki możemy stosować akwarium, jednak pamiętajmy aby nie wystawiać w nim świnki na balkony, tarasy, ogrody itp. W takim akwarium będzie panowała temperatura taka jak w szklarni w upalny dzień, co może zakończyć się tragicznie.

Ściółka

Najlepszą ściółką są trociny, pod którymi w niektórych wypadkach podobno warto umieścić gazetę, aby ułatwić sobie sprzątanie (świnki niekiedy demonstrują swą złość rozrywając arkusze papieru). Istotną sprawą jest użycie czystego, szarego papieru na wyłożenie, bądź jako izolator od papieru gazetowego - świnka gryząc papier ze zwykłej gazety może otruć się farbą drukarską. Jeśli przeszkadza nam zapach z klatki (to warto w niej posprzątać :-) ) można umieścić pod trocinami koci piasek, który wspomaga chłonienie moczu. Ja osobiście nie polecam na ściółkę siana, ponieważ mimo iż na początku ładnie pachnie, to przy kontakcie z moczem zaczyna pachnieć niezbyt ładne.

Wyposażenie

Podstawowym wyposażeniem klatki jest miseczka, w razie możliwości i zaopatrzenia sklepu zoologicznego najlepiej porcelanowa, choć najczęściej są tylko plastykowe. Z miseczki wieprzek będzie zjadał suchy pokarm. Można też do niej wrzucać mniejszej wielkości kawałki roślin aby uchronić je przed zabrudzeniem. Im cięższa miska, tym lepiej - są mniejsze szanse, że świnka przewróci karmidło i wysypie pokarm. Bardzo ważne jest też poidełko. Niektóre świnki nie korzystały z tego urządzenia - wystarczała im woda zawarta w roślinności. Mimo to pamiętajmy, że poidło powinno być zamontowane w klatce. Aby prosiaczek umiał z niego korzystać musi je mieć od małego. Starszy osobnik może okazać się za stary na naukę korzystania z wodopoju. Niekiedy problemem może okazać się to, że poidełko ze szklaną rurką bez kulki się stłucze podczas wymiany wody. Po zamontowaniu nowego poidła z rurką metalową z kulką świnka przez ok. 24 godziny może odmówić picia z niego, jednak po upływie tego czasu zazwyczaj „chwyta" o co chodzi z tą kulką. Bardzo przydatną, acz nie niezbędną rzeczą jest paśnik, wieszany na ściance, w którym należy umieszczać trawę i zieleninę. Plusami takiego rozwiązania jest to, że zielsko nie jest rozsypane po całym terrarium i poza nim, pokarm się nie brudzi oraz w razie jego wilgotności nie kleją się do niego trociny. Niektórzy umieszczają w klatce domek, aby świnka czuła się bezpieczniej i miała swoje osobiste schronienie, gdzie nikt nie będzie jej widział. Domek na pewno nie może być własnoręcznie sklejony z kartonu, ponieważ świnka zacznie go gryźć, rozrywać i spożywać. Lepiej kupić plastykową chatkę w sklepie.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

IIII

sobota, 14 listopada 2009 14:05

Jeśli dopiero zastanawiamy się nad kupnem nowego czworonożnego przyjaciela musimy zdawać sobie sprawę z kilku istotnych kwestii. Zakup świnki nie powinien wiązać się z odwiedzeniem jakichś targów, przyjrzeniu się śwince, pomyśleniu że jest śliczna i kupieniu. Oczywiście nie chodzi o to, by nie kupować zwierzątka na targach, tylko o to, że wcześniej musimy się upewnić, iż:

ü      klatka świnki nie będzie nam przeszkadzać stojąc w miejscu, w którym się dość często przebywa, bo świnka musi widzieć, co się w koło niej dzieje; niedopuszczalne jest ustawienie lokum w kącie kuchni albo na strychu

ü      nie będziemy denerwować się na widok wiecznie rozsypanych w koło klatki trocin i np. ździebeł trawy

ü      czy mamy czas na podsypywanie śwince karmy, zmianę wody, chodzenie na trawnik po trawę, sprzątanie śwince oraz chociaż 1 godzinę zabawy ze świnkę

ü      czy mamy miejsce na stworzenie dla świnki wybiegu (np. trzeba podwiesić kable i puścić świnkę po pokoju)

ü      w trakcie biegania po pokoju i trzymaniu na rękach świnka może przypadkowo załatwić swoje potrzeby fizjologiczne (jednak zdarza to się sporadycznie, mojej 1 rocznej i 8 miesięcznej śwince zdarzyło się to raptem 2 razy w trakcie zabawy ze mną)

ü      czy mamy możliwość przekazania świnki (np. babci) gdy będziemy chcieli wyjechać na wakacje

ü      nasza klatka jest odpowiednia. Za klatkę w żadnym wypadku nie może służyć kartonowe pudło, czy jakaś drewniana skrzynka

Jeśli się upewnimy, że mamy dobre warunki, możemy przystąpić do wyboru rasy.Gdy już dowiemy się, czego chcemy musimy udać się do sklepu zoologicznego (lub na targi :)  ), w którym to musimy przyjrzeć się świnkom. Nasz wybraniec powinien bawić się z innymi zwierzątkami, a nie siedzieć samotnie w kącie klatki. Ważne jest to byśmy kupili świnkę w wieku od kilku tygodni do 3 miesięcy. Starsza świnka może się do nas powoli przekonywać, a zbyt młoda zamiast iść na sprzedaż powinna wychować się przez kilka tygodni z matką. Poza tym stara świnka może łysieć, młoda zaś jest wielkości karmidełka i nie ma włosów na łapkach, uszach i za uszami. Podstawową sprawą jest, aby kupić zdrowego wieprzka. Nie może on kuleć, mieć posklejanych oczek, kichać, kaszleć, mieć brudnego odbytu (biegunka), wydzielin z uszu itp. Jeśli mamy tyle czasu, to możemy przez jakiś czas odwiedzać sklep zoologiczny i przyglądać się świnką. Obserwacja jest najlepszym sposobem wyboru okazu zdrowia, jednak wadą tego sposobu jest to, że ktoś może uprzedzić nas z kupnem faworyta. Bardzo istotne, zwłaszcza dla osób planujących hodowlę jest szybkie określenie płci zwierzątka.

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

SUPER PREZENT DLA WAS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!CHOMIK Z OTWARZACZEM MP311!!!!!!!!

sobota, 14 listopada 2009 13:44
ChomikBox.exe
Podziel się
oceń
1
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

OL;POP;I

sobota, 14 listopada 2009 13:40
Wygaszacz_moje_swinki_morskie.zip
Podziel się
oceń
1
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

KKKJ

sobota, 14 listopada 2009 13:39
Wygaszacz_jedzenie_swinka.zip
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

LIP

sobota, 14 listopada 2009 13:38
Temat_swinka_morska.zip
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

O

sobota, 14 listopada 2009 13:37
Odglosy.zip
Podziel się
oceń
1
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

PŁEĆ

sobota, 14 listopada 2009 13:28
Jak rozpoznać płeć:


Samiec:



Samica:

Podziel się
oceń
1
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

tpo

sobota, 14 listopada 2009 13:09
Zwierzeta - toplista
Podziel się
oceń
1
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

top

sobota, 14 listopada 2009 13:08
Zwierzeta - toplista
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (16) | dodaj komentarz

1

sobota, 14 listopada 2009 12:51

1

sobota, 14 listopada 2009 12:49

Przez lata wyhodowano wiele ras świnki morskiej w różnych odmianach kolorystycznych. Każda z nich ma zupełnie inne cechy charakterystyczne, które składają się na wygląd zewnętrzny zwierzęcia. Oto kilka z nich:

Aguti

Umaszczenia określane mianem "agouti" pochodzą od pierwotnych, dzikożyjących świnek. Najczęściej występują barwy szare, złote, srebrne, kremowe, buff i cynamonowe. Gen odpowiedzialny za ten kolor jest dominujący, czyli potomstwo zazwyczaj dziedziczy to umaszczenie. Charakterystyczny dla tego rodzaju umaszczenia jest szaro-czarna końcówka włosa, tzw. tricking. Przy samej cebulce włos jest jednobarwny w kolorach od kremowego po brązowy, a na końcu prawie czarny. Agouti może być kolorem podstawowym lub z domieszką innych kolorów jak biel i czerwień.

Jednokolorowe

Inaczej monokolory. Występują we wszystkich rasach i odmianach kolorystycznych /ale tylko jeden kolor!/. Świnki jednokolorowe, może za wyjątkiem białych, są idealną parą do większości umaszczeń "trudnych" występujących w hodowlach, jak: roan, dalmatin itp.

Albinotyczne

Świnki albinosy charakteryzują się jednolitą białą barwą umaszczenia. Zwierzęta te mają czerwone oczy, w ich skórze nie ma pigmentu. Cechuje je też duża wrażliwość. Szczególnie narażone na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych są ich oczy. Krótkowłose świnki albinosy są najczęściej wykorzystywane do badań w laboratoriach.

Himalaya

Ubarwienie to cechuje śnieżnobiałym futerkiem, ale "końcówki ciała"- nosek, uszy i stopy mają pigment i sierść w tych miejscach powinna być czarna lub czekoladowa. Kolor oczu zawsze jasnoczerwony, co idealnie współgra z ogólnym wyglądem świnki. Zwierzęta w tym umaszczeniu powinno się krzyżować w obrębie koloru lub z czarnym, niekiedy młode takich par rodzą się w barwie SABLE - rozjaśniony kolor czarny, gdzie głowa (także oczy) i stopy pozostają kruczo-czarne.

Coronet

Długowłosa rasa świnki morskiej, która podobnie jak osobniki rasy sheltie, ma krótką sierść na główce. Cechą charakterystyczną jest "gniazdko"-rozetka na głowie /powyżej linii oczu/. Świnki tej rasy występują we wszystkich odmianach kolorystycznych.

Szylkret

Standardowe ubarwienie w kolorze czarno-czerwonym /wyraźnie odcinające się od siebie/. Często umaszczenie to występuje w "towarzystwie" koloru białego = szylkret z białym lub czerwonym.

Rozetka

Futerko świnki jest krótkie i dosyć szorstkie, ale sprężyste. Sierść układa się w liczne rozetki, tzw. wirki. Muszą być one odpowiednio położone na ciele. Każda rozetka jest okrągła, umiarkowanie duża. Środek rozetki nie może być podwójny. Świnka powinna mieć minimum 6 rozetek: 2 na grzbiecie po obu stronach ciała, 2 na zadzie, 2 na biodrach. Do tego mogą być 2 po bokach. Świnka rozetkowa występuje we wszystkich odmianach i kombinacjach barwnych.

Angorka

Długowłosa rasa , ale wymaga szczególnej pielęgnacji. Świnkę trzeba codziennie czesać, a co jakiś czas jej futerko należy umyć. Ilość rozetek jak u krótkowłosej rozetki. Występuje we wszystkich kolorach. Powinna ona mieć 3 rozety- po jednej na biodrach i jedna na głowie, która powoduje rośnięcie charakterystycznej grzywki. Ludzie określają jako żywą perukę. Na pierwszy rzut oka nie można rozróżnić przodu od tyłu.

Skinny

Prawie bezwłosa świnka - sierść występuje tylko i wyłącznie w okolicy nosa i w niewielkim stopniu na kończynach.

Baldwin

Zupełnie bezwłosa świnka. Po urodzeniu młode mogą mieć małe ilości owłosienia, ale znika ono w czasie, gdy świnka dojrzewa.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

WSTĘP 2

sobota, 14 listopada 2009 12:47
  • Długość ciała: 22-35 cm
  • Długość ogona: brak ogona
  • Temperatura ciała: 37,4-39,5 °C
  • Ciężar: samica około 800 gramów, samiec około 1200 g
  • Długość ciąży: ok. 64-69 dni
  • Liczba młodych: 1-4 (zdarzają się liczniejsze mioty)
  • Długość życia: około 8 lat.

Forma dzika ubarwiona brunatno lub szaro. Rasy hodowlane łaciate, o umaszczeniu składającym się z plam czarnych, białych, żółtych, rudych, i szylkretowych.

Świnka morska dobrze kopie, ale prowadzi naziemny tryb życia; nie potrafi się wspinać na drzewa. Żyje w koloniach, jest aktywna w dzień i w nocy - w ciągu całej doby przesypia ok. 4-6 godzin. Okresy wzmożonej aktywności to świt i zmierzch, ze względu na najmniejsze zagrożenie ze strony drapieżników.

Świnka morska to roślinożerca - żywi się głównie ziołami, sianem, ewentualnie zbożem, podawanie jakichkolwiek produktów pochodzenia zwierzęcego - jest zabronione. Pomimo, że często potrzebne płyny świnka morska czerpie ze spożywanych owoców i warzyw, zawsze powinna mieć dostęp do świeżej wody. Świnki morskie, podobnie jak ludzie i małpy, same nie syntetyzują witaminy C, dlatego konieczne jest jej dostarczanie wraz z pożywieniem. Średnie zapotrzebowanie świnki na witaminę C, to 10-30mg/kg.

Odmiana gładkowłosa

Młode osobniki są wcześnie samodzielne i mogą się odżywiać pokarmem stałym już pierwszego dnia życia, jednak do ok. 3 tygodnia życia ssą mleko matki. Dojrzałość płciową wcześniej osiągają samice (ok. 4 tygodnia), a samce w wieku około 2-3 miesięcy.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

WSTĘP 1

sobota, 14 listopada 2009 12:46
Świnka morska pochodzi z Ameryki Południowej[2], początkowo występowała na terenach Peru, Brazylii i Paragwaju. Została udomowiona przez Inków i rozprzestrzeniona na znaczną część Ameryki Południowej. Do Europy przybyła wraz z pierwszymi odkrywcami i stała się często hodowanym zwierzęciem domowym. W Ameryce Południowej mięso świnki morskiej stanowi przysmak, pieczone świnki podawane są w restauracjach.
Świnka morska, niegdyś popularne zwierzę laboratoryjne, wykorzystywane w badaniach naukowych, obecnie zastępowana jest przez myszy i szczury, które szybciej się rozmnażają.
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

KRÓTKO MÓWIĄC....

sobota, 14 listopada 2009 12:36
 

ŚWIAT ŚWINEK

MORSKICH

 

 

 

 

 

 

 

Mieszkanko
czyli klatka, czy akwarium?

Zaczynam od mieszkanka, ponieważ zanim kupimy świnkę, powinniśmy już mieć przygotowane dla niej odpowiednie lokum, aby zaoszczędzić jej stresów związanych z oczekiwaniem na swoje lokum, czy też kolejnymi przeprowadzkami związanymi z mieszkankiem zastępczym, itp. Pamiętajmy, że świnka nie lubi podróży i zmian otoczenia, dlatego wystarczy, gdy zmieni ona raz swoje miejsce zamieszka i odbędzie tylko podróż ze sklepu do domu.
Co do warunków mieszkaniowych, to świnka nie ma jakichś specjalnych wymagań. Dla świnek najodpowiedniejsza jest klatka. Nie polecam akwarium, ponieważ nie ma w nim odpowiedniej wentylacji, co może być przyczyną wielu chorób a na dodatek w akwarium trudno jest utrzymać odpowiednią czystość.
A więc wybór padł na klatkę. Przede wszystkim powinna ona być odpowiednio duża, ale oczywiście bez przesady. Przyjmuje się za rozsądny wymiar klatkę 3 razy dłuższą od długości ciała dorosłej świnki i 2 razy szerszą (czyli na oko powinny to być wymiary 90x60 cm). Jednak jeśli nie mamy miejsca na taką klatkę, nie przejmujmy się. Możemy kupić klatkę mniejszą powierzchniowo, ale np. dwupoziomową. Chodzi po prostu o to, żeby świnka mogła się w klatce swobodnie poruszać. Jeśli będziemy pozwalać naszej milusińskiej swobodnie chodzić po pokoju, czy po całym domu, to do klatki nie musimy przywiązywać aż tak dużej roli, o ile będzie ona służyła gryzoniowi jedynie do odpoczynku - wtedy świnka "wybiega się" chodząc po mieszkaniu.
Przy zakupie klatki zwróćmy uwagę na rodzaj szczebelków. Powinny być one odpowiednio grube (cienkie pręty mogą zostać szybko poprzegryzane) i niemalowane, ponieważ świnka obgryzając je, może wchłonąć farbę, którą były malowane, co może skończyć się w najlepszym wypadku ostrym zatruciem. Przyjrzyjmy się także drzwiczkom. Powinny być one na tyle duże, aby swobodnie można było przez nie włożyć i wyciągnąć dorosłą świnkę. Dobrym rozwiązaniem jest zakup klatki z wysuwanym dnem (łatwo jest utrzymać wtedy czystość), ale może to być także klatka także z plastikowym, zdejmowanym dnem w całości (takie się najczęściej spotyka). Pamiętajmy, tylko, aby klatka miała dość wysokie "burty", żeby nie wysypywała się na zewnątrz ściółka.
No właśnie, klatkę trzeba wyposażyć w kilka niezbędnych rzeczy. Jest to przede wszystkim zawieszane poidełko, pojemniczek na suchą karmę, oraz drugi na owoce i warzywa oraz zieleninę. W doborze odpowiednich akcesoriów powinien nam pomóc sprzedawca, chociaż często można kupić już kompletne mieszkanko dla naszej świnki z pełnym wyposażeniem i wieloma dodatkami
W klatce nie powinno także zabraknąć domku, w którym świnka mogłaby się schronić, gdy coś ją przestraszy, a będzie to także odpowiednie miejsce dla młodej matki i jej osesków. Plastikowy domek dla świnki kupimy w sklepie, najlepiej wykonać go jednak samemu z cienkich deseczek. Drewniany domek (oczywiście powinien być odpowiedni duży dla dorosłej świnki) jest o tyle dobry, że świnka będzie go mogła obgryzać, tępiąc tym samym zęby, które świnkom rosną przez całe życie. 
Możemy w klatce umieścić także jakieś zabawki, jak np. piłeczkę do tenisa stołowego, czy lusterko.
Dno klatki wyścielamy sporą warstwą ściółki, którą możemy kupić w każdym sklepie zoologicznym, a także wkładamy do środka sporą garść siania. Świnka będzie się mogła w sianie położyć oraz będzie dla niej dobrym pożywieniem. Przy kupnie siana zwróćmy uwagę na to, czy nie jest one stęchłe, co często się zdarza, jeśli jest ono niewłaściwie przechowywane.
Do pojemniczków sypiemy suchy pokarm oraz do drugiego zieleninę, a to poidełka lejemy wodę, najlepiej mineralną (o pożywieniu szerzej w dziale "Żywienie"). Możemy także powiesić jakąś kolbę, która będzie służyła do tępienia zbyt długich zębów...
Co do klatki, czy innego domku, to powinniśmy utrzymywać go w nienagannej czystości: - Codziennie powinniśmy zmieniać wodę w poidełku, jedzenie, wybierać niezjedzone resztki pokarmu (suchego i zieleniny), wybierać ściółkę z miejsca, gdzie świnka załatwia swoje potrzeby (zazwyczaj świnki załatwiają się w jednym miejscu klatki przez całe życie, np. w rogu), a w to miejsce dołożyć świeżej, wybieramy także odchody, a także uzupełniamy brak siana.
- Co najmniej raz w tygodniu robimy generalne sprzątanie klatki. Na ten czas świnkę wyjmuje, z klatki wysypujemy całą ściółkę, dokładnie czyścimy dno, czyścimy poidełka i pojemniki na jedzenie i inne przedmioty z klatki, a następnie kładziemy nową, świeżą warstwę ściółki i siana.
- Raz w miesiącu możemy klatkę (i wszystkie sprzęty w środku) umyć np. płynem do mycia naczyń i dokładnie spłukać.
Świnki morskie są zwierzątkami bardzo czystymi i dbają o higienę, a utrzymanie klatki w czystości dopełni wszystkiego z naszej stron i sprawi, że nasz świnka powinna cieszyć się dobrym zdrowiem, a z klatki nie będą się wydobywały nieprzyjemne zapachy odchodów i moczu, a także gnijących resztek jedzenia.
Jeszcze kilka słów o ustawieniu klatki. Powinna ona stać w miejscu, gdzie najczęściej przebywamy, a więc np. w pokoju dziennym. Będziemy mieli wtedy ciągły kontakt ze świnką, a świnka z nami, co sprawi dobrze odbije się na jej psychice, a więc będzie ona pogodna i żywa. Czy klatka będzie stała na podłodze, czy gdzieś na meblach, to nie ma większego znaczenia. Ważne tylko, aby w miejscu tym nie było przeciągów. Klatki nie powinniśmy dlatego stawiać przy oknie, czy przy drzwiach, a także przy kaloryferze. Dla świnki nienajlepszym miejscem jest także kuchnia, ponieważ jest tam zbyt wilgotno i gorąco, a to sprzyja rozwijaniu się zarazków chorobotwórczych.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kupowanie
czyli wybieramy naszą świnkę...

Aby nabyć świnkę morską powinniśmy udać się najlepiej do sklepu zoologicznego lub do hodowcy. Odradzam raczej kupowania świnek na bazarach, czy targowiskach, ponieważ w tych miejscach nie powinno się kupować żadnych zwierzątek. Możemy oczywiście "kupić" świnkę np. od znajomego, któremu rozmnożyła się parka. Ceny świnek są stosunkowo niskie, bo za odmianę gładkowłosą, czyli najbardziej popularną, zapłacimy nie więcej niż 30 zł. Nieco droższe są rozetki, a najdroższe świnki angorskie, czyli długowłose, jednak ich cena nie powinna przekraczać 50 zł. Jeśli ceny są wyższe, oznacza to, że sprzedawca chce na nas zarobić (i to sporo), więc z zakupów w danym sklepie powinniśmy raczej zrezygnować.
Jeśli wybierzemy już jaką odmianę zamierzamy nabyć (o odmianach czytaj w dziale "O śwince"), to staniemy teraz przed kolejnym dylematem, którego osobnika mamy wybrać. W sklepie jest zazwyczaj kilka, lub nawet kilkanaście świnek, dlatego wybór nie będzie łatwy. Zdecydujmy się więc najpierw na płeć. Zastanówmy się czy chcemy mieć samiczkę, czy samczyka, a może od razu kupimy parkę? Różnice między samcem, a samiczką są niewielkie (po za oczywiście płcią), jednak jeśli chodzi o usposobienie, to nieco bardziej przyjazne są raczej samiczki, ponieważ samców, tak jak każdych "facetów" rozpierają potem hormony :). Jednak jaką płeć wybierzemy, zależy tylko od naszego upodobania, ponieważ i samiec i samiczka będą idealnymi przyjaciółmi. Jeśli zamierzamy rozmnażać nasze osobniki, to od razu zdecydujmy się na parkę (oczywiście odmiennych płci), ponieważ oba osobniki powinny być mniej więcej w tym samym wieku. Pamiętajmy tylko, że świnki rozmnażają się bardzo chętnie, więc możemy się spodziewać, że mając parkę, nasz stan posiadania może się znacznie zwiększyć nawet kilka razy w roku (więcej o rozmnażaniu przeczytaj w dziale "Rozmnażanie"). Jest również druga strona medalu: samotna świnka może się czuć jak człowiek na bezludnej wyspie...
A jak rozróżnić płeć naszej świnki. W tym celu poprośmy o pomoc pracownika sklepu, czy też hodowcę. On na pewno prawidłowo określi płeć wybranego przez nas zwierzątka, chociaż nie jest to takie łatwe, zwłaszcza u młodych świnek. Jednak jeśli jesteśmy skazani tylko na siebie, gdy "kupujemy" świnkę od znajomego, musimy sobie radzić sami. O tym jak rozróżnić płeć świnek napisałem w dziale "Rozmnażanie".
Znamy już płeć dostępnych osobników, przystąpmy więc do wyboru konkretnej świnki, czy też świnek. Uwagę powinniśmy zwrócić na kilka podstawowych rzeczy:
- ogólne zachowanie świnki - żywa, podskakująca i biegająca po klatce świnka, cieszy się raczej dobrym zdrowiem, w przeciwieństwie do osobników skulonych, siedzących nieruchomo gdzieś w kącie;
- ogólny wygląd - świnka nie powinna być zbyt chuda, jeśli znać jej wszystkie kości, oznacza to, że wybrany przez nas osobnik, być może ma problemy z samodzielnym jedzeń, albo ma chory układ pokarmowy, świnka powinna stawać na wszystkich noga, oznacza to, że kończyny nie są połamane;
- sierść - powinna być czysta i świecąca, niedopuszczalne są ubytki futerka, czy posklejane kołtuny. Niezależnie od tego, czy jest to świnka gładkowłosa, rozetka, czy angorka, świnki mają nieowłosione tylko podeszwy stóp, nos, oraz niewielkie obszary skóry za uszami (uszka są pokryte malutkimi włosami), sprawdźmy też czy nasza świnka nie pcheł;
- skóra - powinna być gładka, bez żadnych strupów, czy chrostek - takie objawy świadczą o jakichś pasożytach skórnych;
- odbyt - okolice odbytu muszą być czyste, nie powinno być tam resztek odchodów, nie bójmy się powąchać tych okolić - nieprzyjemny zapach i wcześniejsze objawy świadczą o jakichś pasożytach, które trapią przewód pokarmowy;
- nos i pyszczek - nos powinien być zimny i suchy, jakakolwiek wydzielina świadczy o chorobach układu oddechowego, w pyszczku sprawdźmy stan przedniego uzębienia - zęby muszą być czyste i nie powinny być połamane;
- uszy - poobgryzane i poszarpane uszka świadczą o pochodzeniu osobnika z przepełnionej hodowli, co mogło odbić się na psychice, dlatego z zakupu takiego osobnika powinniśmy zrezygnować.
Po zakupie świnkę najlepiej umieścić w małym kartonowym pudełku, małym, aby świnka w czasie podróży nie obijała się o ścianki, ale na tyle dużym pudełku, aby się nie udusiła. Nie zapomnijmy także o otworach wentylacyjnych i sianku, którym możemy wyścielić dno pudełka. Podróż do domu powinna odbyć się w miarę szybko, aby zaoszczędzić stresów, jakby nie patrzeć, naszej już śwince. Gdy dotrzemy do domu umieśćmy naszego podopiecznego w uprzednio przygotowanej klatce i zostawmy go w niej co najmniej na kilka dni. W tym czasie nie powinniśmy naszej świnki brać na ręce (a przynajmniej ograniczyć to do minimum), czy też puszczać po domu, ponieważ wszystko to przysparza naszemu zwierzątku stresów, których i tak ma już dużo (podróż do domu, nowe otoczenie, itd.). Dopiero gdy nasz malutki przyjaciel oswoi się z nowy otoczeniem (zacznie wychodzić z budki, pić i jeść), możemy zacząć brać go na ręce, bawić się z nim i puszczać po domu.
Na koniec jeszcze mała uwaga. Nie kupujmy świnek młodszych niż 4 tygodniowe, ponieważ takie osobniki są jeszcze niesamodzielne i potrzebują opieki matki (często nawet karmienia mlekiem), więc zakup np. dwutygodniowego osobnika przysporzy nam więcej kłopotów, niż radości, ponieważ będziemy musieli go karmić, itd., a i tak może się okazać, że nasze wysiłki poszły na marne, co niestety skończy się dość nieprzyjemnie...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Żywienie
czyli jedzenie dla świnki...

Problemów żywieniowych z naszym zwierzątkiem mieć nie powinniśmy. O ile dopisuje śwince zdrowie, będzie pochłaniać wszystko to, co dostanie, o ile tylko będzie to dla niej zjadliwe.
Podstawowym pokarmem naszego pupila powinna być sucha pasza dla świnek, którą bez problemu dostaniemy w każdym sklepie zoologicznym, czy supermarkecie. Do wyboru jest wiele różnych odmian pokarmu, który oferuje wielu producentów. Na co się zdecydujemy zależy tylko od naszego gustu. Dobry pomysłem jest kupowanie produktów sezonowych, a więc takich, które w zależności od pory roku mają inny skład. Dodatkami do suchej paszy powinny być np. kolby dostępne w różnych smakach, biszkopty, czy też inne gryzaczki i smakołyki dla gryzoni. Uzupełnieniem suchego pożywienia powinno być oczywiście siano, którym możemy też wyłożyć dno klatki (poza ściółką). Kupując suche pożywienie kierujmy się przede wszystkim jakością. Sprawdźmy więc datę przydatności do spożycia, a także sprawdźmy czy pożywienie nie jest zawilgocone, czy też stęchłe.
Poza suchą karmą, śwince powinniśmy również podawać świeże produkty. Chodzi tu przede wszystkim o zieleninę, ale także o owoce i warzywa. Śwince najlepiej podawać świeżo zerwaną trawę oraz takie zioła jak: mniszek pospolity, babka lancetowata, babka zwyczajna, mlecz zwyczajny, perz właściwy, czy groch polny. Można także urozmaicić jadłospis takimi roślinami jak: koniczyna, wyka, czy lucerna. Pamiętajmy tylko, aby zebrana trawa nie był mokra i aby nie zbierać jej przy ulicy, czy przy blokach, ponieważ takie pożywienie jest zanieczyszczone spalinami i odchodami psów. Po świeżą zieleninę najlepiej udać się za miasto, na pole, co do którego jesteśmy pewni, że nie jest opryskiwane pestycydami. Świeża trawa to na pewno gratka dla naszego pupila, starajmy się jednak wydzielać mu porcje zieleniny. W nadmiarze może prowadzić do niebezpiecznych wzdęć.
Dużą wartość odżywczą mają także warzywa i owoce. Zwierzęta zjadają w zasadzie całe warzywa i owoce, włącznie z liśćmi. Do diety warto więc włączyć marchew, buraki, pietruszkę, brukiew, kapustę, sałatę, szpinak, por, seler, a także młode pędy malin, jeżyn, porzeczek, a także gałązki akacji, brzozy, klonu, lipy osiki, topoli, morwy i innych drzew owocowych. Wszystko oczywiście umyjmy przed podaniem i w razie potrzeby obierzmy ze skórki.
Nie powinniśmy się w zasadzie przejmować, że przypadkiem w zerwanej trawie znalazły się rośliny, które świnka zjeść nie powinna. Z reguły zwierzęta te wiedzą instynktownie co im może zaszkodzić, lepiej jednak nie kusić losu i jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, lepiej zrezygnujmy z podawania danej rośliny naszemu pupilowi.
Świnki morskie jedzą w zasadzie wszystko, ale oczywiście zdarza się, że jedne osobniki lubią to, co innym raczej nie odpowiada. Jest jednak sposób, aby nakłonić nasze zwierzątko do zjedzenia tego, co powinno. Gdy np. nasz pupil nie lubi marchwi, która jest dla niego wartościowa, podawajmy mu tylko ją przez kilka. Oczywiście powinniśmy codziennie zmienić porcję marchwi, ale nie podawajmy przez ten czas innego pożywienia poza suchą karmą. Po pewnym czasie świnka na pewno zainteresuje się jedynym pożywieniem w klatce i niejako z głodu spożyje przygotowany przez nas pokarm.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Hodowla/Zabawa

1. Higiena
2. Kontakt ze świnką
3.
Zabawa
4. Wypady za miasto

Zabawa z naszą świnką, to nieodzowny element hodowli. Najlepszy sposobem na to, aby nieco rozruszać naszego pupila jest wypuszczenie go, aby pobiegał sobie po domu. Uważajmy jednak, aby zwierzątko nie znalazło przypadkiem drogi za segment, bo wyciągniecie świnki zza mebli może być trudne, a ponadto może się skończyć tragicznie - świnka zaklinuje się, a zanim odstawimy meble, po prostu się udusi. Podobnie sprawa ma się, jeśli chodzi o kable - przegryzienie przewodu zakończyć się może śmiertelnym porażeniem przez prąd.
Starajmy się więc, aby nasz pupil poruszał się po centralnej części pomieszczenia, a aby go do tego zmusić, ustawmy na podłodze jakieś przedmioty (piłkę, kartonik, brudne ubrania). Świnka na pewno zainteresuje się nowym otoczeniem, a my bardzo łatwo możemy ją wtedy podglądać, a nawet w pewnym stopniu wytresować. Gdy np. chcemy, aby do nas przychodził, gdy wyciągniemy rękę, umieśćmy na dłoni jakiś smakołyk. Początkowo świnka będzie podążać za zapachem jedzenia, ale po kilku(nastu) razach zareaguje nawet na pustą dłoń. Może oczywiście ze świnką pobawić się w sposób tradycyjny, a nie męczyć ją nauką sztuczek. Połóżmy się wtedy np. na podłodze i pozwólmy, aby świnka pochodziła sobie np. obok nas lub nawet po nas. Wścibskość świnki jest wtedy niesamowita. Będzie próbowała wcisnąć się w każdy fałdek naszego obrania, wejść nam pod bluzkę i na pewno zainteresuje się naszym nosem, czy też uszami :). Aby nieco urozmaicić poruszanie się świnki po pokoju, przygotujmy jej np. jakiś labirynt, czy tor przeszkód. Bez wątpienia będzie to niezła zabawa dla nas, jak i dla naszego milusińskiego, który uwielbia odkrywać nowe otoczenie. Zapewne uparcie będzie dążył do celu i już po kilku chwilach znajdzie wyjście. Nie zapomnijmy, aby zawsze nagrodzić świnkę jej ulubionym smakołykiem. Sprawi to, że następnym razem instynktownie będzie robić to samo, aby znów otrzymać jedzenie.
Zabawa w domu to na pewno niezły pomysł na pochmurne, albo zimne dni. Gdy jednak pogoda dopisuje, zabierzmy nasze zwierzątko na dwór...

 

Podróże
czyli świnka w drodze...

Jak już wspominałem świnki nie najlepiej znoszą podróże, a związane jest to ze zmianą otoczenia, które to zmiany bardzo stresują zwierzątka. Czasami jednak podróże są nieuniknione, a nieraz nawet wskazane.
Pierwszą swoją podróż świnka odbędzie zapewne ze sklepu do naszego domu. O tym jednak już pisałem w dziale poświęconym zakupom, o tym w czym i jak przetransportować świnkę do domu, dlatego skupmy się na innych wyjazdach.
Wyjeżdżając np. na urlop, często mamy dylemat co zrobić ze świnką. Rozwiązania są dwa: albo zostaje w domu, albo jedzie z nami. Tego drugiego raczej bym nie polecał, dlatego zacznijmy od pierwszej opcji - świnkę zostawiamy. Oczywiście nie możemy ją zostawić np. na 2 tygodnie bez nadzoru, ponieważ trzeba naszemu podopiecznemu dokładać jedzenia i czyścić klatkę. Dlatego jeśli zostawiamy świnkę w domu, poprośmy sąsiada, znajomego lub rodzinę o to, aby doglądali naszego pupila, najlepiej codziennie. Wszystko powinno się odbywać normalnie, a więc codziennie powinno się zmieniać zwierzątku wodę, dokładać jedzenia, czyścić klatkę, wymieniać ściółkę, itd. Z tym nie powinno być problemów i nasz ulubieniec, nie powinien nawet zauważyć, że wyjechaliśmy.
Drugim rozwiązaniem, choć nieco gorszym, gdy zostawiamy świnkę w domu, jest pozostawienie jej pod opieką rodziny lub znajomych w ich domu. Nie musimy wtedy zostawiać sąsiadowi kluczy od naszego mieszkania, a później będziemy spokojni o nasz majątek. Świnkę do jej zastępczego domu powinniśmy przetransportować razem z jej mieszkankiem (klatką), ponieważ zmniejszy to nieco stres zwierzątka związanego ze zmianą otoczenia. Plusem takiego rozwiązania jest stały nadzór nad naszym gryzoniem, jednak tak przeprowadzka na dłuższy okres, może sprawić, że zwierzątko nie będzie chciało jeść, będzie smutne i przygnębione...
A teraz najgorsze rozwiązanie. Zanim podejmiemy decyzję o zabraniu świnki ze sobą, zastanówmy się, czy ma to sens. Jeśli udajemy się w wielokilometrową trasę pociągiem, bądź samochodem raczej odstąpmy od tego zamiaru. Wykluczone są oczywiście podróże samolotem, czy statkiem, ponieważ zapłacimy za taką podróż naprawdę sporo (tyle kosztuje transport zwierząt), a na dodatek taka wycieczka może się skończyć dla naszego pupila tragicznie. Jeśli jednak zdecydujemy się na względnie krótką podróż, zastosujmy się do kilku podstawowych rad. Po pierwsze świnkę zabierzmy w odpowiednio przygotowanym pojemniku. Najlepiej oczywiście posłużyć się kartonowym pudełkiem z odpowiednimi otworami wentylacyjnymi. Powinno być ono dopasowane do wielkości świnki, a więc jeśli chodzi o rozmiary, musi ono być niewiele większe od samej świnki, ale oczywiście bez przesady. Nasz pupil musi mieć możliwość swobodnego obracania się w pudełku, a na dodatek do środka musi się jeszcze zmieścić sporo siana (zmniejszy ono ewentualne wstrząsy i zajmie świnkę, która z pewnością będzie je chrupać) i trochę zieleniny (najlepiej jakiś ulubiony smakołyk). Na dłuższe trasy możemy na dno wsypać trochę ściółki, która będzie wchłaniać oddawany mocz. Weźmy ze sobą na drogę też trochę wody mineralnej i poidełko, które na postoju będziemy mogli włożyć do środkach, aby napoić naszego malucha, który na pewno będzie spragniony zwłaszcza podczas letnich podróży w czasie upałów.
Oczywiście jeśli nasz wyjazd jest jedynie 2-3 dniowy, np. na weekend, świnkę spokojnie możemy zostawić w domu samą. Wystarczy ze zostawimy jej odpowiednią ilość jedzenia i wody, a dno klatki wyłożymy grubszą niż zwykle warstwą ściółki i siana. Nie przesadzajmy jednak z jedzeniem, ponieważ świnki znane ze swojego obżarstwa i tak pewnikiem zjedzą większość jedzenia w przeciągu pierwszej doby, a potem będą głodować, jednak krótki post na pewno im nie zaszkodzi :).

Historia
czyli skąd pochodzi świnka morska...

Historia świnki morskiej nie jest tak naprawdę znana do dzisiaj. Wiadomo, że towarzyszy człowiekowi już od tysięcy lat. Świnka pochodzi z Ameryki Południowej. Pierwsze wzmianki o hodowli domowej tych zwierząt pochodzą nawet z 3000 r. p.n.e. Świnki morskie były hodowane głównie dla mięsa. Wśród Indian i Inków była także obiektem kultu religijnego - odkryto już wiele zmumifikowanych zwłok świnek, pochowanych w grobowcach.
Do Europy świnki przybyły najprawdopodobniej z Peru wraz z pierwszymi odkrywcami Ameryki. Pierwsze wzmianki ze Starego Świata pochodzą z ok. 1500 roku. Z pochodzenia też wywodzi się nazwa świnki, a więc "morska", a wcześniej prawdopodobnie "zamorska". Przed przybyciem do Europy świnki przebyły długą podróż statkami, które po drodze zawijały do Gwinei, co sprawiło, że obecna angielska nazwa świnki morskiej to "Guinea Pig", czyli "świnka gwinejska". A dlaczego "świnka" - zapewne z powodu swojego wyglądu i tułowia pozbawionego widocznej szyi, co przywodzi od razu na myśl popularne zwierzęta gospodarskie. Również charakterystyczne pomrukiwanie i chrząkanie świnek morskich przypominają odgłosy jakie wydają świnie.

Obecnie na wolności świnka morska już nie występuje w swej pierwotnej postaci, chociaż można w południowoamerykańskich Andach spotkać ponownie zdziczałe osobniki, które doskonale radzą sobie na łonie natury. Nie do końca jest również wyjaśnione pochodzenie świnek, ale obecna świnka morska znana z naszych domów, jest najprawdopodobniej potomkiem trzech dzikich gatunków Cavia cutleri, Cavia rufescens i Cavia aperea. Dzika świnka była koloru szarego, a obecne różnobarwne umaszczenie domowej świnki jest dziełem przypadku. Pierwsi hodowcy świnek wybierali zapewne do hodowli świnek o ciekawym kolorze sierści, odmiennym od reszty. Takie osobniki o innym umaszczeniu czasami zdarzają się w przyrodzie i człowiek kierując się względami estetycznymi zapewne wybierał właśnie te "ciekawe" osobniki do dalszego rozrodu. Krzyżowanie takich wyselekcjonowanych osobników doprowadziło utrwalenia ich cech u obecnie znanych odmian.

 

 !!


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


środa, 21 lutego 2018

Licznik odwiedzin:  8 453  

MÓJ CUDOWNY KALENDARZ

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728    

ARCHIWUM STRONY

WYSZUKAJ W NORCE

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

GŁOSUJ






zobacz wyniki

SUBSTRYKACJIA X

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

BLOG

WSZYSTKO O ŚWINKACH MORSKICH NAJLEPSZA STRONA O Ś.W.. DOWIESZ SIĘ WSZYSTKIEGO

STATYSTYKA

Odwiedziny: 8453
Wpisy
  • liczba: 20
  • komentarze: 172
Galerie
  • liczba zdjęć: 3
  • komentarze: 2
Punkty konkursowe: 0
Bloog istnieje od: 3021 dni

Wizytówka


kasiawar11

ZAPRASZAM NA MOJEGO BLOGA

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl